BEGIN:VCALENDAR
VERSION:2.0
PRODID:-//Altmusic - Only Music Can Save Us - ECPv6.11.2//NONSGML v1.0//EN
CALSCALE:GREGORIAN
METHOD:PUBLISH
X-ORIGINAL-URL:https://altmusic.wroclaw.pl
X-WR-CALDESC:Events for Altmusic - Only Music Can Save Us
REFRESH-INTERVAL;VALUE=DURATION:PT1H
X-Robots-Tag:noindex
X-PUBLISHED-TTL:PT1H
BEGIN:VTIMEZONE
TZID:Europe/Warsaw
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20230326T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20231029T010000
END:STANDARD
END:VTIMEZONE
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230602
DTEND;VALUE=DATE:20230605
DTSTAMP:20260927T042731
CREATED:20230329T130932Z
LAST-MODIFIED:20230331T065515Z
UID:2021-1685664000-1685923199@altmusic.wroclaw.pl
SUMMARY:JOB KARMA + gościnnie MATT HOWDEN / JACASZEK + KRÓLÓWCZANA SMUGA + MONUMENT ZERO / SIEBEN (UK) + D I D 2-4.06 [Koncerty w ramach RYTUAŁ XX - WIEŻA BABEL - ZAMĘT]
DESCRIPTION:PROGRAM – [Koncerty w ramach RYTUAŁ XX – WIEŻA BABEL – ZAMĘT] \npiątek 02.06: Muzeum Architektury\n20:00 wernisaż\n21:30 JOB KARMA gościnnie\nMATT HOWDEN\nkoncert audiowizualny\n22:30 Stary Klasztor:\nafter party: DJ JAKUB S. \nsobota: 03.06: godz 20:00\, Sala Witrażowa w Starym Klasztorze\nkoncerty:\nJACASZEK\nKRÓLÓWCZANA SMUGA\nMONUMENT ZERO\ndj set MAREK JEŻYNA (CLUB ALPINO) \nniedziela: 04.06 godz 20:00 Sala Witrażowa w Starym Klasztorze\nkoncerty:\nSIEBEN (UK)\nD I D \n\n\n  \n \n  \nARTYŚCI biorący udział w wystawie w Muzeum Architektury:\nAgata Grzych\nAgata Szuba\nAleksandra Trojanowska\nAndrzej Ficowski\nAnna Bujak\nAnna Gałuszka\nBartłomiej Szlachcic\nBeata Rojek\nElżbieta Leszczyńska – Szlachcic\nGrażyna Jaskierska Albrzykowska\nIgor Wójcik\nJacek Szleszyński\nJacek Zachodny\nJanusz Jasiński\nJarosław Potoczny\nJerzy Kosałka\nKinoManual\nKrzysztof Skarbek\nKrzysztof Wilma\nLech Twardowski\nMaciej Kus\nMałgorzata Kazimierczak\nMarcin Berdyszak\nMarek Grzyb\nHubert Bujak\nMateusz Gzik\nMartyna Zaradkiewicz\nMichał Staszczak\nMichał Wasiak\nMirosław Chudy\nPani Tomaszewska\nPaulina Domagalska\nPaweł Janicki\nPaweł Mikułowski\nPiotr Jędrzejewski\nPiotr Saul\nRenata Bonter – Jędrzejewska\nRobert Lenard Bachmann\nRytis Konstantinavičius\nSzymon Lubiński\nSzymon Motyl\nTeresa Kępowicz\nTomasz Domański\nTomasz Ryfa\nTomasz Stępień\nUla Jagielnicka\nViola Tycz\nWitold Makary Owczarek\nWPROWADZENIE:\nJarosław Remkowski\n_______________________________________\nIDEA:\nSzanowni Państwo\, witamy we Wrocławiu! Popatrzmy przez chwilę na to miasto z perspektywy ptaka. W dole widać zwartą tkankę\, kwartały\, arterie\, dzielnice mieszkalne\, bloki i place. Gdybyśmy mieli ten luksus błyskawicznej podróży i lądowania ze spadochronem\, kierując się w stronę centrum\, dostrzeglibyśmy zapewne główny węzeł Wrocławia\, „Plac Dominikański”. Co go charakteryzuje? Czy jest tu coś szczególnego? Czy widok z wysoka\, z ponad dachów\, coś wyróżnia? Widzimy kilka gmachów: czarny biurowiec „Dominikański Center”\, pokrytą szkłem i cegłą „Galerię Dominikańską”\, zaraz za nią kościół św. Wojciecha\, z niemal przylegającym doń post sakralnym „Starym Klasztorem”. Dalej\, Muzeum Architektury\, które w swym kompleksie zawiera również stateczny kościelny gmach. Na końcu jeszcze hotel Hilton. Masywne obiekty\, w jednym z nich odbędzie się tegoroczna\, jubileuszowa edycja „Rytuału”. Nijakie\, klockowate\, w samym\, fatalnie skomunikowanym\, hałaśliwym środku. Widokówka Placu Dominikańskiego\, z wysoka\, czy z perspektywy pieszego\, nie jest szczególnie zajmująca\, czy intrygująca. Dlatego chciałbym nadać temu miejscu rangę\, stworzyć opowieść\, spróbować pokazać ukryte w nim piękno. Zacznę od Hiltona\, świątyni luksusu\, wypoczynku\, regeneracji\, subtelnej gry pomiędzy panem turystą i usłużnym pracownikiem hotelowym. Potem zajrzę do Galerii Dominikańskiej\, by poczuć się jeszcze piękniejszym\, lepiej oświetlonym\, spowitym zapachem drogich perfum. Zajrzę do „Dominikański Center”\, by oddać hołd świątyni wiedzy technologii i komunikacji. Wejdę do kościoła świętego Wojciecha\, tu po raz kolejny doświadczę ponadczasowego wrażenia unoszenia się przestrzeni\, aż po żebrowaną konstrukcję stropu\, średniowiecznej świątyni. Na koniec\, jak już przepcham się przez kiszki ulic\, mając już w sobie wspomnienie atmosfery czterech monumentalnych budowli\, stanę przed wejściem\, które prowadzi do „Rytuału”. Chciałbym powiedzieć coś jeszcze\, dlatego spróbuję z innej strony\, odwołam się do tematu tegorocznej edycji\, do „Wieży Babel”. Obraz Bruegla\, pod tym samym tytułem\, przedstawia ruiny. To\, co pozostało po urzeczywistnieniu bożego gniewu. Metaforę rozpadu społeczeństwa\, braku solidarności\, skłócenia\, smutnego upadku. Ja wolałbym jednak przyjrzeć się planom i przekrojom tego obiektu. Piętrom\, filarom\, elementom konstrukcji\, aż po jej wierzchołek. Pnąc się od podstawy\, spiralnym według Bruegla ruchem\, wyżej i wyżej\, gdzie poszczególnych ścian\, komnat\, okien\, jest już coraz mniej\, aż do szczytu\, gdzie wiedza o tej strzelistej budowli osiąga wyżyny oświecenia. Jak wspaniała jest wieża Babel na planie architektonicznym. Jak piękna jest sama idea\, kumulacji danych\, ich syntezy w procesie twórczym i naukowym\, aż do momentu osiągnięcia uniwersum\, znalezienia wzoru\, który odpowiada na pytanie\, jak powstaje miejsce?\nObraz Bruegla\, „Ruiny” Wieży Babel\, jest sugestywny\, wielowymiarowy\, piękny i inspirujący. Narzuca wiele skojarzeń i interpretacji. Przedstawia on podstawę samej mitycznej budowli i kilka jej pięter\, sugerując swym spiralnym trzonem\, wręcz gigantyczny obrys podstawy\, konstrukcji\, która miała sięgać chmur. Gdzieniegdzie pojawiają się wyłomy\, jak początki ulic\, gdzieniegdzie jakieś mniejsze ruiny i głazy\, jak małe domki\, trochę jak koncepcja gęsto zabudowanego centrum nowoczesnej metropolii. Po boskiej interwencji\, Wieża Babel Bruegla nie wzrosła już ani o piętro w górę\, za to rozsypała się\, rozlazła wzdłuż i wszerz.\nPomysły\, inspiracje\, udział w procesie twórczym. Próba zobaczenia innego spojrzenia na wieczne pytanie\, które nurtuje architekta\, jak powstaje miejsce. Nasze mniejsze i większe rytuały\, które pozwalają nam lepiej się poznać\, odpocząć i znaleźć nowy punkt widzenia. Uczucie lekkiego uniesienia\, gdy już wejdziemy w ten „Rytuał”\, gdy przekroczymy próg ostatniej świątyni w mojej opowieści\, leżącej w samym centrum miasta.\nAndrzej Mazur\nSymbolika Wieży Babel wiąże się z dość oczywistym sensem\, który jest w wymiarze ogólnym zrozumiały. Można mieć pewność\, iż każdy człowiek\, który zetknął się z treścią przypowieści z Księgi Rodzaju\, potrafi wyciągnąć z niej czytelny wniosek będący jednocześnie odpowiedzią na pytanie: do czego prowadzi nadmierna ambicja\, chęć przewyższenia Boga\, brak pokory wobec rzeczywistości i chęć posiadania statutu\, który ową rzeczywistość mógłby sobie podporządkować. Wieża Babel może znajdować rozmaite odniesienia w stanach współczesnego społeczeństwa\, zaś wyścig szczurów\, wojna w imię korzyści majątkowych\, walka o wpływy i władzę za wszelką cenę\, czy obsesyjne dążenie\, ku temu by stać się idealnym lub idealną na różnorodnych płaszczyznach to najbardziej rozpoznawalne znaczenia\, na podstawie których można dokonywać analogii. O ile czytelna jest tu pewna uniwersalna oczywistość\, implikująca morał\, że nie należy ani sprzeciwiać się\, ani próbować przewyższyć Boga\, o tyle nie zawsze zwraca się uwagę na to kim byli budowniczy wieży\, kiedy mówili jeszcze jednym językiem.\nArchitekci i rzemieślnicy idealnej budowli byli przed pomieszaniem języków regularną\, solidarną grupą działającą w imię celu\, którego rezultatu na poziomie koncepcji nie mogli jednocześnie przewidzieć. Przyświecało im założenie jedności\, zaś cel\, któremu się poświęcili miał zagwarantować to\, że nigdy nie zostaną rozproszeni. W imię identycznego ideału\, absolutnie doskonałego świata powstał projekt rzeczywistości\, w której egzystujemy. Jesteśmy bez wątpienia na pewnym etapie budowy wieży. Biorąc pod uwagę jak wiele sił połączyła ludzkość\, by doprowadzić do aktualnego stanu rozwoju technologii\, globalnego modelu ekonomii\, kondycji polityki\, czy systemu prawa pracy\, można zauważyć\, że jedność za nami\, zaś samo dzieło doprowadziło do tak intensywnego rozproszenia ludzkości i społeczeństw\, jakiego historia nie znała. Człowiek potrafi się jednoczyć w imię idealnego celu\, jakim jest lepsze jutro świata. Nie zakładając jednak wszystkich możliwych konsekwencji doprowadza jednocześnie do jego atomistycznego rozpadu na wielu poziomach\, gdzie wiodącym wydaje się wymiar społeczny.\nPoprzez realizację tej „boskiej koncepcji” udało nam się doprowadzać do kryzysów i wojen. Inżynierowie łączyli się na całym globie w celu wyprodukowania wydajnych komputerów\, które dziś poprzez social media rozbijają więzi społeczne błyskawicznym transferem niepotrzebnych informacji. Wszystko odbywa się pod płaszczykiem funkcjonalnego i potrzebnego światu narzędzia\, z którego człowiek właściwie korzystać nie potrafi. Solidarnie poprzez związki zawodowe wywalczony został model neoliberalnego świata\, w którym każda z korporacji dyktuje niesprawiedliwe warunki pracy. Nikt nie potrafi się zjednoczyć przeciwko światu\, z którym wygrana staje się utopią\, bo przecież nie da się przewyższyć tego co najwyższe. Tkwimy w rzeczywistości będącej chaotyczną i abstrakcyjną kompozycją\, gdzie nawet jeśli uda się odnaleźć wspólny język\, to trzeba będzie się nauczyć na nowo rozmawiać. Być może to ostatni moment aby zainicjować dyskusję i powrócić do jedności zanim kolejna stworzona przez nas „boskość” rozproszy nas jeszcze bardziej.\nRafał Jęczmyk\n_______________________________________________\nOFICJALNA STRONA:\nhttps://industrialart.eu\nkontakt: arek@jobkarma.pl\n________________________________________________\nwstęp na koncerty do Sali Witrażowej – 50 PLN\n___________________________________________\nProjekt dofinansowany ze środków Wydziału Kultury Gminy Wrocław oraz OKiS Wrocław\nwww.wroclaw.pl
URL:https://altmusic.wroclaw.pl/koncert/job-karma-goscinnie-matt-howden-jacaszek-krolowczana-smuga-monument-zero-sieben-uk-d-i-d-2-4-06-koncerty-w-ramach-rytaul-xx-wieza-babel-zamet/
LOCATION:Lokalizacja nietypowa WROCŁAW
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230614
DTEND;VALUE=DATE:20230615
DTSTAMP:20260927T042731
CREATED:20230527T154023Z
LAST-MODIFIED:20230613T032544Z
UID:2469-1686700800-1686787199@altmusic.wroclaw.pl
SUMMARY:❤️ pUTAN cLUB [fr/it] i Steve Martins
DESCRIPTION:🥰 PUTAN CLUB to feminizm\, elektryczność\, trans i dzikość. Głos\, gitary\, bas i komputer.\nPUTAN CLUB pozostaje obrazoburczy\, groovy i zdecydowanie feministycznie rewolucyjny.\nDuet: Gianna Greco : bas\, głos\, electronics i François R. Cambuzat : gitary\, głos\, komputer\, electronika. \nPUTAN PLUB jest zaprojektowany jako komórka oporu\, charakteryzująca się modus operandi bardzo podobnym do pierwszych działań partyzantów europejskich w czasie ostatniej wojny światowej i dziś przez rebeliantów na całym świecie. Są zespołem anarchistycznym (nie w stereotypowym znaczeniu jako niechlujny\, samolubny\, punkowy\, narkoman\, ale raczej maniacy Bakunina – co oznacza dużo pracy i wzajemnych obowiązków. Przywiązują wagę do społecznej roli muzyki i twórczości. Realizują ideę\, że prawdziwym (społecznym) celem każdej sztuki jest uwolnienie kogokolwiek od smutku\, stresu czy taedium vitae («wstręt do życia lub znużenie życiem»). \nSchodzą do piwnic i podziemia\, aby wprowadzać w trans i pomagać odlecieć z dala od ponurego życia. \nGrają w miejscach punkowych\, undergroundowych\, niezależnych\, dla których wartości takie jak równość\, solidarność\, kolektywizm\, współpraca\, oddolne działania są podstawą ich funkcjonowania. \nPUTAN CLUB nie należy do żadnego kościoła (rock\, techno\, jazz\, avant\, punk\, world czy whatthe-fuck-ever)\, ale rości sobie prawo do tego\, by być tym wszystkim\, a nawet więcej. \nPUTAN CLUB regularnie współpracuje z innymi demonami\, takimi jak Lydia Lunch\, Eugene S. Robinson czy Denis Lavant. Średnio ponad 150 koncertów rocznie\, ponad 2000 od momentu powstania\, w Europie\, Afryce i Azji\, a także na wielu międzynarodowych festiwalach. \n„You MUST listen to this band – they are brilliant! New band of the day : Putan Club 'young gods of industrial rock’n’roll groove pulse and filthy tribal blues” via @louderthanwar \nhttps://www.putanclub.org/bio/polskie.html\n\n\nhttps://putanclub.bandcamp.com/ \n \n🥰 Steve Martins narodził się w Opolu\, w 2021 roku. Od dziecka karmiony był amerykańską muzyką gitarową – z wielkim smakiem zajadał Nirvanę i Pixies\, nie cierpiał natomiast G’n’R.\nSzybko przygotował materiał\, który został nagrany w Perlazza Studio na początku 2023 roku\, w składzie: Marcin Mochocki – gitara\, vocal; Marcin Pośpiech – perkusja; Marcin Karel – bass\, Stanisław Steve Bitka – gitara. Płyta pod tytułem „19.11” ukaże się nakładem wydawnictwa Antena Krzyku. Pierwszy singiel z płyty “Stolen” miał premierę w audycji “Muzyka bardzo poważna” w Radiu Nowy świat. Obecnie zespół szykuje się do koncertów z nowym basistą – Sewerynem Daczkowskim. Pierwszy gig we Wrocławiu! Rock’n’roll 0%\nwww.stevemartins.pl\n \n🥰 Miejsce: Wyspa Tamka (Wyspa Tamka 2\, Wrocław]\nCzas: 14.06.2023 środa godzina 21:00\nWstęp: 30zł (gotówka płatne na miejscu)\nPrzedpłata: 25zł +pamiątkowy plakat A3 gratis [info: gentsbooking@gmail.com] \n🥰 powered by: YOU 🥰 #szerowanienieboli\npowered by: PAWAROTA Radio\npowered by: Ladies&Gentlemen Booking\npowered by: www.altmusic.wroclaw.pl \nFot: Maria Joao Arcanjo \nevent: https://www.facebook.com/events/280470970994685 \nPLUR\n🚫 any form of violence is not respected
URL:https://altmusic.wroclaw.pl/koncert/putan-club-fr-it-i-steve-martins/
LOCATION:Wyspa Tamka\, Wyspa Tamka 2\, Wrocław\, Poland
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230627
DTEND;VALUE=DATE:20230628
DTSTAMP:20260927T042731
CREATED:20230521T130751Z
LAST-MODIFIED:20230521T130751Z
UID:2403-1687824000-1687910399@altmusic.wroclaw.pl
SUMMARY:Full Of Hell\, Primitive Man + Gash Faith
DESCRIPTION:#sludgemetal #grindcore #deathmetal #doom #industrialmetal\n🇵🇱 Autorzy najbardziej ekstremalnego tegorocznego albumu kolaboracyjnego zmiotą Wrocław z powierzchni tej wysuszonej\, smętnej ziemi! Full of Hell i Primitive Man sami w sobie definiują ekstremę na nowo\, a w duecie formują niezawodną maszynę destrukcji. Na początku marca br. wspólnymi siłami wydali “Suffocating Hallucination”\, na którym nie znajdziecie ładnych melodii czy przebojów\, lecz lawę\, jazgot i hektolitry żółci. W roli ich supportu zagra Łukasz Lipski z solowym projektem Gash Faith.\n🇬🇧 Primitive Man and Full Of Hell released an album together and it couldn’t be more gore\, noisy and rotten – just how we expected. They’ll perform together with a support of Gash Faith in Wrocław\, on June 27th\, so be there to witness it. \n🎸 𝗙𝗨𝗟𝗟 𝗢𝗙 𝗛𝗘𝗟𝗟 🇺🇸 grindcore\, death metal:\nFull of Hell są dopiero w okolicach trzydziestki\, ale prawie półtorej dekady doświadczenia zrobiło z nich ekspertów na poziomie starych wyjadaczy. Grupa z USA mniej więcej na “Trumpeting Ecstasy” w pełni ukształtowała własny niepodrabialny styl\, będący osobliwą\, a przede wszystkim maksymalnie rozedrganą hybrydą grindu\, death metalu\, harsh noise’u i noise rocka zarażonego wścieklizną. Jednocześnie nie jest to typowy zespół metalowy. Oprócz pełnych płyt bezproblemowo decydują się na kolaboracje\, a w te wchodzą ze składami niecodziennymi – od post-industrialowego Health po sludge’owe Primitive Man. W wywiadzie dla naszego zina wokalista\, Dylan Walker\, podkreślał\, że grają taką muzykę\, jakiej sami chcieliby słuchać i dokładnie o to chodzi. Pupilkowie Relapse Records już dziś są jedną z najmocniejszych nazw w historii grindu.\n🔗 https://www.facebook.com/fullofhell \n\n🔗 https://www.instagram.com/fullofhell/\n🎸 𝗣𝗥𝗜𝗠𝗜𝗧𝗜𝗩𝗘 𝗠𝗔𝗡 🇺🇸 sludge/doom metal:\nPrimitive Man to bardzo adekwatna nazwa dla tej kapeli\, bo ich podparty noisem sludge metal nie jest po prostu ciężki. Ta muzyka emanuje tak osobliwym brudem i gniewem jednocześnie\, że spokojnie można uznać ją za muzyczny ekwiwalent ciosu maczugą w skroń. Właśnie dzięki tej bezpośredniości i intensywności\, których grupa w żaden sposób nie zmiękcza ani nie osładza\, tercet z Colorado to jedna z najbardziej wyrazistych nazw z obrzeży współczesnego doom metalu. Tu dzieje się wiele\, ale mimo wszystko polecamy stopniowo przebijać się przez kolejne warstwy generowanego hałasu\, bo gdy już oswoicie się z tą dźwiękową magmą\, przepadniecie w niej bez reszty. Pierwotny trans Primitive Man jest rzeczą absolutnie wyjątkową i jedyną w swoim rodzaju.\n🔗 https://www.facebook.com/primitivemandoom \n\n🔗 https://www.instagram.com/primitivemandoom/\n🎸 𝗚𝗔𝗦𝗛 𝗙𝗔𝗜𝗧𝗛 🇵🇱 industrial metal:\nGash Faith\, to według samego autora – ludzie i maszyny. Czy da się bardziej sugestywnie? Solowy projekt Łukasza Lipskiego (kojarzonego przede wszystkim z punkowego Jadu) odwzorowuje najjaśniejszy moment metalu podlanego industrialnym sosem\, gdzie nie liczyła się ekstrawagancka elektronika i stadionowe refreny\, a morderczy\, zmechanizowany trans. Składniki\, z których ulepiono “Demonastration” i “Shockwave” na pewno spodobają się więc fanom Godflesh czy nawet Lard\, ale i fanom tanecznej sceny dub-techno. Dajcie się temu poturbować.\n🔗 https://www.facebook.com/gashfaith\n\n🔗 https://www.instagram.com/gash_faith/ \n \n  \n🎟 𝗕𝗶𝗹𝗲𝘁𝘆 | 𝗧𝗶𝗰𝗸𝗲𝘁𝘀:\nhttps://knockoutmusicstore.pl\n(druki kolekcjonerskie | collector’s tickets)\nhttps://ebilet.pl \n🤘 Organizator | Host:\nKnock Out Productions\nhttp://www.knockoutprod.net\nhttps://www.facebook.com/productions.knock.out\nhttps://www.instagram.com/knockoutprod
URL:https://altmusic.wroclaw.pl/koncert/full-of-hell-primitive-man-gash-faith/
LOCATION:Łącznik / Czasoprzestrzeń\, Tramwajowa 1-3\, Wrocław\, Poland
END:VEVENT
END:VCALENDAR