BEGIN:VCALENDAR
VERSION:2.0
PRODID:-//Altmusic - Only Music Can Save Us - ECPv6.11.2//NONSGML v1.0//EN
CALSCALE:GREGORIAN
METHOD:PUBLISH
X-ORIGINAL-URL:https://altmusic.wroclaw.pl
X-WR-CALDESC:Events for Altmusic - Only Music Can Save Us
REFRESH-INTERVAL;VALUE=DURATION:PT1H
X-Robots-Tag:noindex
X-PUBLISHED-TTL:PT1H
BEGIN:VTIMEZONE
TZID:Europe/Warsaw
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20230326T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20231029T010000
END:STANDARD
END:VTIMEZONE
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230602
DTEND;VALUE=DATE:20230603
DTSTAMP:20261012T142926
CREATED:20230530T072945Z
LAST-MODIFIED:20230530T102444Z
UID:2481-1685664000-1685750399@altmusic.wroclaw.pl
SUMMARY:trio_io
DESCRIPTION:trio_io – Nasza muzyka jest wypadkową trzech umysłów\, trzech różnych języków muzycznych\, trzech różnych źródeł pochodzenia. Nasze spotkanie przyniosło otwarte formy\, czerpiące z tradycji muzyki kompozytorów współczesnych\, eksperymentów z preparacją instrumentów oraz elementów free jazzu i muzyki ludowej. Nasza muzyka może być określana po prostu jako nowa muzyka. \n \n___\nZOFIA ILNICKA – flet poprzeczny\nŁUKASZ MARCINIAK – gitara elektryczna\nJAKUB WOSIK – skrzypce \n___\nYOUTUBE:\n \nCD/ digital/ Bandcamp :\n„Waves” ( bółt records 2019) https://trio-io.bandcamp.com/album/waves\n„New Animals” ( Antenna Non Grata 2021) https://antennanongrata.bandcamp.com/…/trio-io-new-animals\n„PARTS” ( Szara Reneta 2022) https://szarareneta.bandcamp.com/album/parts \nFB :\nhttps://www.facebook.com/trioionic \nStart: 19:00 \nWstęp:  30 PLN  CASH ONLY!
URL:https://altmusic.wroclaw.pl/koncert/trio_io/
LOCATION:EXIT\, Hubska 44\, Wrocław\, Poland
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230602
DTEND;VALUE=DATE:20230605
DTSTAMP:20261012T142926
CREATED:20230329T130932Z
LAST-MODIFIED:20230331T065515Z
UID:2021-1685664000-1685923199@altmusic.wroclaw.pl
SUMMARY:JOB KARMA + gościnnie MATT HOWDEN / JACASZEK + KRÓLÓWCZANA SMUGA + MONUMENT ZERO / SIEBEN (UK) + D I D 2-4.06 [Koncerty w ramach RYTUAŁ XX - WIEŻA BABEL - ZAMĘT]
DESCRIPTION:PROGRAM – [Koncerty w ramach RYTUAŁ XX – WIEŻA BABEL – ZAMĘT] \npiątek 02.06: Muzeum Architektury\n20:00 wernisaż\n21:30 JOB KARMA gościnnie\nMATT HOWDEN\nkoncert audiowizualny\n22:30 Stary Klasztor:\nafter party: DJ JAKUB S. \nsobota: 03.06: godz 20:00\, Sala Witrażowa w Starym Klasztorze\nkoncerty:\nJACASZEK\nKRÓLÓWCZANA SMUGA\nMONUMENT ZERO\ndj set MAREK JEŻYNA (CLUB ALPINO) \nniedziela: 04.06 godz 20:00 Sala Witrażowa w Starym Klasztorze\nkoncerty:\nSIEBEN (UK)\nD I D \n\n\n  \n \n  \nARTYŚCI biorący udział w wystawie w Muzeum Architektury:\nAgata Grzych\nAgata Szuba\nAleksandra Trojanowska\nAndrzej Ficowski\nAnna Bujak\nAnna Gałuszka\nBartłomiej Szlachcic\nBeata Rojek\nElżbieta Leszczyńska – Szlachcic\nGrażyna Jaskierska Albrzykowska\nIgor Wójcik\nJacek Szleszyński\nJacek Zachodny\nJanusz Jasiński\nJarosław Potoczny\nJerzy Kosałka\nKinoManual\nKrzysztof Skarbek\nKrzysztof Wilma\nLech Twardowski\nMaciej Kus\nMałgorzata Kazimierczak\nMarcin Berdyszak\nMarek Grzyb\nHubert Bujak\nMateusz Gzik\nMartyna Zaradkiewicz\nMichał Staszczak\nMichał Wasiak\nMirosław Chudy\nPani Tomaszewska\nPaulina Domagalska\nPaweł Janicki\nPaweł Mikułowski\nPiotr Jędrzejewski\nPiotr Saul\nRenata Bonter – Jędrzejewska\nRobert Lenard Bachmann\nRytis Konstantinavičius\nSzymon Lubiński\nSzymon Motyl\nTeresa Kępowicz\nTomasz Domański\nTomasz Ryfa\nTomasz Stępień\nUla Jagielnicka\nViola Tycz\nWitold Makary Owczarek\nWPROWADZENIE:\nJarosław Remkowski\n_______________________________________\nIDEA:\nSzanowni Państwo\, witamy we Wrocławiu! Popatrzmy przez chwilę na to miasto z perspektywy ptaka. W dole widać zwartą tkankę\, kwartały\, arterie\, dzielnice mieszkalne\, bloki i place. Gdybyśmy mieli ten luksus błyskawicznej podróży i lądowania ze spadochronem\, kierując się w stronę centrum\, dostrzeglibyśmy zapewne główny węzeł Wrocławia\, „Plac Dominikański”. Co go charakteryzuje? Czy jest tu coś szczególnego? Czy widok z wysoka\, z ponad dachów\, coś wyróżnia? Widzimy kilka gmachów: czarny biurowiec „Dominikański Center”\, pokrytą szkłem i cegłą „Galerię Dominikańską”\, zaraz za nią kościół św. Wojciecha\, z niemal przylegającym doń post sakralnym „Starym Klasztorem”. Dalej\, Muzeum Architektury\, które w swym kompleksie zawiera również stateczny kościelny gmach. Na końcu jeszcze hotel Hilton. Masywne obiekty\, w jednym z nich odbędzie się tegoroczna\, jubileuszowa edycja „Rytuału”. Nijakie\, klockowate\, w samym\, fatalnie skomunikowanym\, hałaśliwym środku. Widokówka Placu Dominikańskiego\, z wysoka\, czy z perspektywy pieszego\, nie jest szczególnie zajmująca\, czy intrygująca. Dlatego chciałbym nadać temu miejscu rangę\, stworzyć opowieść\, spróbować pokazać ukryte w nim piękno. Zacznę od Hiltona\, świątyni luksusu\, wypoczynku\, regeneracji\, subtelnej gry pomiędzy panem turystą i usłużnym pracownikiem hotelowym. Potem zajrzę do Galerii Dominikańskiej\, by poczuć się jeszcze piękniejszym\, lepiej oświetlonym\, spowitym zapachem drogich perfum. Zajrzę do „Dominikański Center”\, by oddać hołd świątyni wiedzy technologii i komunikacji. Wejdę do kościoła świętego Wojciecha\, tu po raz kolejny doświadczę ponadczasowego wrażenia unoszenia się przestrzeni\, aż po żebrowaną konstrukcję stropu\, średniowiecznej świątyni. Na koniec\, jak już przepcham się przez kiszki ulic\, mając już w sobie wspomnienie atmosfery czterech monumentalnych budowli\, stanę przed wejściem\, które prowadzi do „Rytuału”. Chciałbym powiedzieć coś jeszcze\, dlatego spróbuję z innej strony\, odwołam się do tematu tegorocznej edycji\, do „Wieży Babel”. Obraz Bruegla\, pod tym samym tytułem\, przedstawia ruiny. To\, co pozostało po urzeczywistnieniu bożego gniewu. Metaforę rozpadu społeczeństwa\, braku solidarności\, skłócenia\, smutnego upadku. Ja wolałbym jednak przyjrzeć się planom i przekrojom tego obiektu. Piętrom\, filarom\, elementom konstrukcji\, aż po jej wierzchołek. Pnąc się od podstawy\, spiralnym według Bruegla ruchem\, wyżej i wyżej\, gdzie poszczególnych ścian\, komnat\, okien\, jest już coraz mniej\, aż do szczytu\, gdzie wiedza o tej strzelistej budowli osiąga wyżyny oświecenia. Jak wspaniała jest wieża Babel na planie architektonicznym. Jak piękna jest sama idea\, kumulacji danych\, ich syntezy w procesie twórczym i naukowym\, aż do momentu osiągnięcia uniwersum\, znalezienia wzoru\, który odpowiada na pytanie\, jak powstaje miejsce?\nObraz Bruegla\, „Ruiny” Wieży Babel\, jest sugestywny\, wielowymiarowy\, piękny i inspirujący. Narzuca wiele skojarzeń i interpretacji. Przedstawia on podstawę samej mitycznej budowli i kilka jej pięter\, sugerując swym spiralnym trzonem\, wręcz gigantyczny obrys podstawy\, konstrukcji\, która miała sięgać chmur. Gdzieniegdzie pojawiają się wyłomy\, jak początki ulic\, gdzieniegdzie jakieś mniejsze ruiny i głazy\, jak małe domki\, trochę jak koncepcja gęsto zabudowanego centrum nowoczesnej metropolii. Po boskiej interwencji\, Wieża Babel Bruegla nie wzrosła już ani o piętro w górę\, za to rozsypała się\, rozlazła wzdłuż i wszerz.\nPomysły\, inspiracje\, udział w procesie twórczym. Próba zobaczenia innego spojrzenia na wieczne pytanie\, które nurtuje architekta\, jak powstaje miejsce. Nasze mniejsze i większe rytuały\, które pozwalają nam lepiej się poznać\, odpocząć i znaleźć nowy punkt widzenia. Uczucie lekkiego uniesienia\, gdy już wejdziemy w ten „Rytuał”\, gdy przekroczymy próg ostatniej świątyni w mojej opowieści\, leżącej w samym centrum miasta.\nAndrzej Mazur\nSymbolika Wieży Babel wiąże się z dość oczywistym sensem\, który jest w wymiarze ogólnym zrozumiały. Można mieć pewność\, iż każdy człowiek\, który zetknął się z treścią przypowieści z Księgi Rodzaju\, potrafi wyciągnąć z niej czytelny wniosek będący jednocześnie odpowiedzią na pytanie: do czego prowadzi nadmierna ambicja\, chęć przewyższenia Boga\, brak pokory wobec rzeczywistości i chęć posiadania statutu\, który ową rzeczywistość mógłby sobie podporządkować. Wieża Babel może znajdować rozmaite odniesienia w stanach współczesnego społeczeństwa\, zaś wyścig szczurów\, wojna w imię korzyści majątkowych\, walka o wpływy i władzę za wszelką cenę\, czy obsesyjne dążenie\, ku temu by stać się idealnym lub idealną na różnorodnych płaszczyznach to najbardziej rozpoznawalne znaczenia\, na podstawie których można dokonywać analogii. O ile czytelna jest tu pewna uniwersalna oczywistość\, implikująca morał\, że nie należy ani sprzeciwiać się\, ani próbować przewyższyć Boga\, o tyle nie zawsze zwraca się uwagę na to kim byli budowniczy wieży\, kiedy mówili jeszcze jednym językiem.\nArchitekci i rzemieślnicy idealnej budowli byli przed pomieszaniem języków regularną\, solidarną grupą działającą w imię celu\, którego rezultatu na poziomie koncepcji nie mogli jednocześnie przewidzieć. Przyświecało im założenie jedności\, zaś cel\, któremu się poświęcili miał zagwarantować to\, że nigdy nie zostaną rozproszeni. W imię identycznego ideału\, absolutnie doskonałego świata powstał projekt rzeczywistości\, w której egzystujemy. Jesteśmy bez wątpienia na pewnym etapie budowy wieży. Biorąc pod uwagę jak wiele sił połączyła ludzkość\, by doprowadzić do aktualnego stanu rozwoju technologii\, globalnego modelu ekonomii\, kondycji polityki\, czy systemu prawa pracy\, można zauważyć\, że jedność za nami\, zaś samo dzieło doprowadziło do tak intensywnego rozproszenia ludzkości i społeczeństw\, jakiego historia nie znała. Człowiek potrafi się jednoczyć w imię idealnego celu\, jakim jest lepsze jutro świata. Nie zakładając jednak wszystkich możliwych konsekwencji doprowadza jednocześnie do jego atomistycznego rozpadu na wielu poziomach\, gdzie wiodącym wydaje się wymiar społeczny.\nPoprzez realizację tej „boskiej koncepcji” udało nam się doprowadzać do kryzysów i wojen. Inżynierowie łączyli się na całym globie w celu wyprodukowania wydajnych komputerów\, które dziś poprzez social media rozbijają więzi społeczne błyskawicznym transferem niepotrzebnych informacji. Wszystko odbywa się pod płaszczykiem funkcjonalnego i potrzebnego światu narzędzia\, z którego człowiek właściwie korzystać nie potrafi. Solidarnie poprzez związki zawodowe wywalczony został model neoliberalnego świata\, w którym każda z korporacji dyktuje niesprawiedliwe warunki pracy. Nikt nie potrafi się zjednoczyć przeciwko światu\, z którym wygrana staje się utopią\, bo przecież nie da się przewyższyć tego co najwyższe. Tkwimy w rzeczywistości będącej chaotyczną i abstrakcyjną kompozycją\, gdzie nawet jeśli uda się odnaleźć wspólny język\, to trzeba będzie się nauczyć na nowo rozmawiać. Być może to ostatni moment aby zainicjować dyskusję i powrócić do jedności zanim kolejna stworzona przez nas „boskość” rozproszy nas jeszcze bardziej.\nRafał Jęczmyk\n_______________________________________________\nOFICJALNA STRONA:\nhttps://industrialart.eu\nkontakt: arek@jobkarma.pl\n________________________________________________\nwstęp na koncerty do Sali Witrażowej – 50 PLN\n___________________________________________\nProjekt dofinansowany ze środków Wydziału Kultury Gminy Wrocław oraz OKiS Wrocław\nwww.wroclaw.pl
URL:https://altmusic.wroclaw.pl/koncert/job-karma-goscinnie-matt-howden-jacaszek-krolowczana-smuga-monument-zero-sieben-uk-d-i-d-2-4-06-koncerty-w-ramach-rytaul-xx-wieza-babel-zamet/
LOCATION:Lokalizacja nietypowa WROCŁAW
END:VEVENT
BEGIN:VEVENT
DTSTART;VALUE=DATE:20230626
DTEND;VALUE=DATE:20230627
DTSTAMP:20261012T142926
CREATED:20230620T123910Z
LAST-MODIFIED:20230620T123910Z
UID:2611-1687737600-1687823999@altmusic.wroclaw.pl
SUMMARY:Zene't Panon (Reunion)\, Eduarda Bones (Edka Jarząb)
DESCRIPTION:🇷🇪 ZENE’T PANON (Reunion)\nMuzyka grana przez Zène’T Panon jest unikalna nawet na skalę muzycznego mikrokosmosu jakim jest wyspa Reunion. Na wschodnim wybrzeżu\, najbardziej wilgotnym i bujnym\, grupa wprowadza do swej wersji maloya tamilskie rytmy i melodie. To grupa\, którą łączy nie tylko muzyka\, ale też więzy krwi\, przyjaźń i kreolska duchowość.\nCzy zapraszamy cię na koncert muzyki tradycyjnej? Absolutnie nie. Maloya* jest zjawiskiem współczesnym i dynamicznie się rozwijającym. Zene’t Panon to grupa mocno zanurzona w kulturę maloya i dobrze znana na Reunion. Ich wspólny materiał – wraz z głównymi muzykami sceny electro maloya; jak Jako Maron\, EMB\, Saya\, Loya i Boogzbrown – zarejestrowany i wydany został w ubiegłym roku przez polską wytwórnię JuJu Sounds. \n  \n \nMaloya zespołu jest głęboko zanurzona w afro-malgaskiej i tamilskiej tradycji wyspy Reunion. Niesie ją dynamiczny rytm związany z tamilskimi rytuałami ku czci przodków. Udział w corocznych ceremoniach jak Fèt Bondié Marliemmen\, Fèt Karly\, Mars Dann Fé and Sanblani zbudowały tożsamość grupy i połączyły jej członków na głębszym poziomie niż sama pasja do muzyki. W połowie października każdego roku muzycy poszczą (karèm) 18 dni w świątyni w Bras Panon na gorącym i wilgotnym wschodzie wyspy\, przygotowując się na spotkanie z boginią Pandialé. Karèm kończy się ceremonią Mars Dann Fé\, podczas której muzycy podążając za boginią stąpają po rozżarzonych węglach. Mars Dann Fé to jeden z wielu rytuałów podczas festiwalu ku czci bogini Pandialé\, który ma swoje źródła w tamilskiej wersji Mahabharaty.\n🌍 Co robi indyjska święta księga na wyspie należącej geograficznie do Afryki? W następstwie zniesienia niewolnictwa\, ponad 130 000 indyjskich robotników\, pochodzących z południowych Indii (miedzy innymi z Wybrzeża Malabarskiego)\, ściągnietych zostało na wyspę do pracy na dużych plantacjach trzciny cukrowej. Była to nowa forma niewolnictwa\, bo pensje były głodowe i nie pozwalały przesiedleńcom wrócić do kraju. Silnie wymieszani od pierwszego pokolenia z Afrykanami i Ti Blanc (“małymi białymi” – zubożałymi francuskimi migrantami)\, uzyskali prawo do praktykowania afrykańskich i malgaskich kultów przodków. Malbars – jak nazywa się na Reunion potomków migrantów z Indii – przyciągnęli do swojej sfery duchowej wielu ludzi\, którzy na skutek kolonializmu i niewolnictwa utracili ciągłość afrykańskich\, malgaskich czy europejskich tradycji. Hinduski kult praktykowany na Reunion w ogromnym stopniu przyczynił się do przetrwania kultów afrykańskich i malgaskich\, szczególnie w sposobie wykonywania rytuałów. Kwintesencja kreolskiej kultury w jednej z wielu opowieści o Reunion. \n🌊 *Maloya\nPołożona na Oceanie Indyjskim wyspa Reunion to tropikalny raj\, idylliczna scenografia\, w której rozegrały się dramaty kolonializmu i pracy na plantacjach trzciny cukrowej. Przywiezieni tu niewolnicy\, głównie z Wybrzeża Suahili i Madagaskaru\, stworzyli ze szczątków własnych tradycji nowe kreolskie rytuały\, język i muzykę. Unikalna mieszanka kulturowa została później wzbogacona przez migrantów z południa Indii\, krajów arabskich i Chin.\nMaloya to muzyka\, która powstała podczas organizowanych w tajemnicy nocnych sesji na plażach i w górach. Ściśle związana z kultem przodków\, kultami afrykańskich\, malgaskich i hinduskich bóstw\, stała się wehikułem pozwalającym ludziom mentalnie przetrwać i zachować godność. W XX wieku ewoluowała nawet jako narzędzie politycznej walki o równe prawa i była oficjalnie zakazana przez francuską administrację. Przetrwała i rozkwitała w prywatnych okolicznościach\, często w formie servis kabare czy servis malgas – całonocnych muzycznych rytuałów\, organizowanych przez wiele rodzin z południowego-zachodu i północnego- wschodu wyspy.\nMaloya nie płacze. Maloya to ogień\, który szybko trawi sentymenty i nie wymaga dotacji na ratowanie dziedzictwa kulturowego. Naładowane energią pieśni formują wielogodzinne sety otwarte na każdego\, kto chce grać i śpiewać. Na ron maloya czy servis kabare nie przychodzisz\, by dać koncert czy go posłuchać\, ale żeby stać się częścią czegoś większego. Śpiewasz\, tańczysz\, trzymasz rytm na będącym sercem maloyi bębnie rouler\, uderzasz paleczkami w sati\, po czym potrząsasz kayamb. Wraz z innymi sprawiasz\, że wehikuł mknie niezatrzymany. Podczas servis kabare trans może pojawić się spontanicznie\, ale wszystko ma swój czas i swoje miejsce. Podczas ulicznych imprez ron maloya doświadczamy jeszcze innej twarzy zjawiska. Ron maloya to organizowane w wielu miastach sesje otwarte na wszystkich bez względu na kolor skóry\, pochodzenie\, orientację polityczną czy seksualną. To kwintesencja kultury Reunion. To tu spotkasz białego turystę z Paryża\, któremu puszcza samokontrola przy niegdyś zakazanych przez metropole pieśniach\, podczas gdy tuż obok migrant worker z Mozambiku krzyczy “ta impreza jest bardziej afrykańska niż w domu”. To tu spotkasz mucho samca z piwem tańczącego z kreolską drag queen. Wchodzisz i od początku stajesz się częścią\, granice szybko się rozmywają. W pieśniach słychać dialekty malgaskie\, komorskie\, a w rytmach wpływy afrykańskie i indyjskie. Maloya rozkwita z piękna i bogactwa wyjątkowego miksu kulturowego Reunion. \n🍄 EDUARDA BONES (Edka Jarząb)\nEdka Jarząb to artystka dźwiękowa\, praktykująca deep listening jako punkt wyjścia dla dźwiękowego aktywizmu. Za pomocą głosu\, fal radiowych\, field recordingu i elektroniki tworzy audisferę m.in. w Teatrze Tańca w Warszawie. Współtworzy społecznościowe Radio Kapitał z siedzibą Warszawie i jest autorką poetyckich słuchowisk i interwencji\, np. fantomowego protestu Wielogłos stworzonego we współpracy z Dianą Lelonek. W latach 2020 – 2021 była rezydentka eksperymentalnego studia WORM w Rotterdamie; stała współpracowniczka interdyscyplinarnej platformy Q-O2 z siedzibą w Brukseli.\nEduarda Bones to dj’ska odsłona Edki Jarząb\, w której daje upust muzyce rytmicznej i tanecznej. \nℹ️ Impreza odbywa się w ramach zakończenia semestru letniego OPT Plener\, prezentacje foto\, portety z Frames & Faces\, koncert\, dj set\, piknik\, Alicja Foińska i jej „mikrokosmos”\, …\nStart imprezy o godz. 17.00\nKoncert o godz. 20.30\nWSTĘP WOLNY!\nOśrodek Postaw Twórczych\nul. Działkowa 15\, Wrocław \nwww.opt-art.net  \n  \n \n 
URL:https://altmusic.wroclaw.pl/koncert/zenet-panon-reunion-eduarda-bones-edka-jarzab/
LOCATION:OPT\, ul. Działkowa 15\, Wrocław\, Poland
END:VEVENT
END:VCALENDAR