Dwa lata temu 11.11 wspólne walczyliśmy o naszą niepodległość. Graliśmy, graliśmy, aż wygraliśmy. Suwerenni jak III Rzeczpospolita, niezależni od nikogo i niczego jak zarobki elit, wyruszyliśmy w podróż wgłąb siebie, w poszukiwaniu nowych perspektyw i wyzwań. Dziś wracamy do mateczni, albowiem nadszedł czas na powrót syna wubnotrawnego.
-DJs-
𝗣𝗟𝗔𝗟 | 𝕎𝕎𝔸 | 𝕓𝕒𝕤𝕤/𝕘𝕣𝕚𝕞𝕖
Mówiąc o synu, nie możemy nie mówić o ojcu. Bez niego nie byłoby regime brigade, bez regime brigade nie byłoby Uczulenia, bez Uczulenia nie byłoby zaś Wub Wub. Big dada. Każdy wie czym są gwiazdki Miszlę, ale czy zastanawiałæś się kiedyś co gotuje sam Miszlę? Zapraszamy na degustację. Kelnerować będzie OSKIMORON.
Lekkociężka osoba DJ-ska. Lekką ręką puszcza ciężkie tjuńska. Sprawia, że na parkiecie czujesz się lekk_ jak piórko i z ciężkim sercem z niego schodzisz. Ma coś z wróżki, a jej sety coś z magii. Neurospicy, bo przyprawi Cię o dreszcze ;D Współorganizatorka cyklu We < 3 Jersey Club, sensacja warszawskich klubów, na wrocławskiej scenie plumkać będzie po raz pierwszy. Zróbcie jakiś hałas.
Można sugerować się ksywą, albowiem czego nie dotknie jest dobrze i na zajawce. Dobrawka wie co dobre, wie jak dobrze o tym opowiedzieć, o czym słuchacze Radia LUZ dobrze wiedzą, ale przede wszystkim wie jak dobrze sprawdzić lokalny soundsystem i upewnić się, że na sam koniec to Tobie będzie dobrze. Podczas jej seta dobrą nowinę głosić bedą asl33p i Acidstanek.
Nie wiadomo czemu nienawidzi uparo, ale wiadomo czemu nienawidzą go inni producenci. Od nich po 8 latach proszenia, w końcu ktoś kupił instrumental, a on po dwóch opublikowanych numerach robi bity dla Miłego ATZ. W tej grze są poziomy, więc przygotujcie się na wysoki lot i ciężki gnój. Tłumaczyć dlaczego jest tak a nie inaczej podczas seta będzie LSC.
Tu nie sugeruj się nazwą. On nigdy nie śpi. And don’t you dare sleep on him. Gdyby nie Liroy, to pewnie na niego wołaliby scyzoryk. Potrafi wyprodukować szatański riddim, zaśpiewać na nim głosem anioła, a następnie zjeść Twojego ulubionego rapera, który nawet jakby miał ksywę Danio, nie zabiłby małego głoda. Miesiąc po Wubie jedzie do WWA dzielić scenę z Pezetem. Przyjdź po to, żeby później mówić “Byłæm tu zanim…”
Nie lubi cukru. Jest w ciągłym w ruchu, przez co nie może przytyć i podobno właśnie przez kompleksy kompensuje to ciężkimi brzmieniami. Generalnie zamiast konsumować woli produkować, choć czasem zamiast do przodu woli biegać w kółko. Wub weteran, ministrant podczas dwóch mszy Świętego Bassu, posiadacz tytułu technika rymu. Mimo zdrowego trybu życia nabawił się uczulenia i nawet wyprowadzka do Warszawy go nie odczuliła.
Nawija nie od dziś, a nawet nie wczoraj. 3 miliony streamów na spotify to nie byle gratka. Raczej gratki. Wie co to trap, traphouse i house, ale to w bassie znalazł home. Twój ulubiony MC myśli, że składa rymy tak, jak Stanek składa je actually factually. Idzie na szczyt i zabiera mandem tam. He’s the man, we are dem.
Coś jak Oppenheimer w 1945. Póki co tylko Ci wtajemniczeni znają moc rażenia jego broni, ale jedno wielkie jebnięcie i szybko się to zmieni. Biały jak stok, sharp jak shooter. Współkierownik ekipy Bambetle. Jeżeli zastanawiałæś się kiedyś jak brzmiałoby połączenie Młodej Polski i Boy Better Know, to dostaniesz na to odpowiedź.