Co tu pisać… Spotykamy się w piwnicy podzielić się jajeczkiem i posłuchać świetnej muzy z różnych zakątków Europy. Tym razem oprócz pasztetu i sałatki warzywnej wjadą 3 dania – PLATTENBAU, BOBKOVSKI i A.MAIAH. Będzie mocno w stylu lat ’80/’90, trochę eksperimental, trochę transowo, trochę popowo – bardzo dobrze.
Wlota jak zawsze sugerowana – fajnie jakby wleciało około 30-40zł od osoby ale dogadamy się zawsze. Jakoś trzeba spłacić grających. Drzwi otwieramy o 20:00, a start koncertów jakoś po 20:30.
——————–
>>> PLATTENBAU<<< „Brzmi trochę jak ścieżka dźwiękowa do niemieckiego horroru VHS z początku lat 90-tych, włączając w to przerwy na reklamy” Międzynarodowy, 4-osobowy skład, który powstał w Berlinie z miłości do punku, artystycznego kina i okultyzmu. Być może najlepiej podsumowuje ich slogan firmowy „Tight, loose and evil”. Ich brzmienie waha się od noise rocka do nowej fali z aranżacjami zbliżonymi do krautrocka, a nawet techno – zawdzięczając swoje wpływy zarówno muzyce gitarowej jak i klubowej. –
https://www.facebook.com/plattenbauband
A.MAIAH <<< Gtarzysta zaangażowany w scenę baskijską od późnych lat 90. zarówno jako muzyk, jak i niezależny promotor i wydawca, przez ponad dwie dekady był zaangażowane w zespoły post-punkowe i noise-rockowe. Podczas występów na żywo A.Maiah gra na preparowanej gitarze elektrycznej, nurkując w długich utworach o gęstych i natarczywych frazach rytmicznych. Współpracował przy projektach Broke Lord galicyjskiego pisarza Luisa Boullosy, Minimal Punk Spoken Word znanego baskijskiego punkrockowca Iñaki Urbizu „Pela”, a także przy zespołach improwizowanych Eraeran dyrygowanych przez baskijskiego eksperymentatora Miguela Ángela Garcíi. W 2022 roku skomponował główny utwór ścieżki dźwiękowej do filmu dokumentalnego „Durangas” Rakela Calvo. –
> BOBKOVSKI <<<
Bobkovski to solowy projekt Bobka Bobkowskiego, który tworzy wesoło/smutne piosenki gitarowe w duchu lat 80-tych.
Pomysł powstał w 2016 roku, a zrodził się z życiowego cierpienia, chronicznego braku płatków z mlekiem i pieniędzy. Jakiś czas później Bobkovski się nieco rozweselił, bo zespół Coals wziął go pod swe skrzydła i od tamtej pory zagrali razem sporo koncertów na takich wydarzeniach jak: Open’er Festival, Off festival, czy Primavera Sound.
Niestety, światowe wydarzenia sprowadziły Bobkovskiego z powrotem na ziemię, odcinając go od kolegów z zespołu, grania koncertów i od marzeń. Choć nie było lekko, to biologiczny zmysł przetrwania ciągle trzyma go przy życiu. Teraz powraca na muzyczną scenę szybszy, mądrzejszy i lepszy.
–https://www.facebook.com/Bobkovski.music
